Kiedy człowiek przestaje patrzeć na Chrystusa, zaczyna tonąć.

„Kiedy człowiek przestaje patrzeć na Chrystusa, zaczyna tonąć”. To kazanie z Kalwarii Zebrzydowskiej przypomina, że historia nie wymknęła się Bogu z rąk. Dowiedz się, jak wzorem św. Klary i Matki Angeliki pokonać lęk współczesnego świata.

Więcej artykułów znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: EWTN Polska
Photo credit: EWTN Polska/fot. Paweł Siciński
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.


Drodzy Bracia i Siostry!

Kalwaria Zebrzydowska jest miejscem szczególnym. Od ponad czterystu lat przychodzą tutaj ludzie ze swoimi radościami, cierpieniami, pytaniami i nadzieją. Jedni przychodzą dziękować, inni prosić o ratunek, jeszcze inni szukają odpowiedzi, której nie znaleźli nigdzie indziej. To miejsce uczy jednej, bardzo trudnej prawdy: nie ma zmartwychwstania bez krzyża, ale nie ma też krzyża, pod którym Chrystus pozostawiłby człowieka samego.

Przyjechaliśmy tutaj jako rodzina EWTN Polska już po raz trzeci. Nie przyjechaliśmy po to, aby uciec od świata. Przyjechaliśmy po to, aby nabrać sił do powrotu do świata. Bo świat, w którym żyjemy, coraz bardziej potrzebuje ludzi mocnych wiarą, spokojnych sercem i odważnych w dawaniu świadectwa.

Siostry i Bracia! Dzisiejsza Ewangelia nie opowiada jedynie o wydarzeniu sprzed dwóch tysięcy lat. To jest Ewangelia o każdym z nas. Łódź miotana falami jest obrazem naszego życia. Każdy z nas zna chwile, kiedy wydaje się, że wszystko wymyka się spod kontroli. Choroba, śmierć bliskiej osoby, kryzys w rodzinie, lęk o przyszłość dzieci, niepewność jutra. Człowiek modli się, a ma wrażenie, że Bóg milczy. Właśnie wtedy rodzi się pokusa zwątpienia.

Myślę, że wielu ludzi nosi dzisiaj w sercu taki cichy niepokój. Nie tylko z powodu wojen czy kryzysów gospodarczych. Bardziej boli to, że świat coraz częściej żyje tak, jakby Boga nie było. Europa, która przez wieki wyrastała z Ewangelii, coraz łatwiej zapomina o swoich chrześcijańskich korzeniach. Milkną kościelne dzwony, pustoszeją świątynie, a wiara? Wiara bywa często spychana do sfery prywatnych przekonań. Nie jest to jednak przede wszystkim kryzys kultury czy polityki. To jest kryzys serca człowieka! Kiedy człowiek przestaje patrzeć na Chrystusa, wcześniej czy później zaczyna tonąć….

Dlatego Jezus nie pyta Piotra o siłę fal ani o kierunek wiatru. Zadaje jedno pytanie, które pozostaje aktualne w każdym pokoleniu: „Czemuś zwątpił?” To pytanie jest skierowane również do mnie i do ciebie… Czy naprawdę wierzę, że Chrystus jest Panem mojego życia? Czy ufam Mu tylko wtedy, gdy wszystko się układa, czy również wtedy, gdy burza staje się coraz silniejsza?

Bracia i Siostry! Po jutrze Kościół w Liturgii będzie wspominać św. Klarę z Asyżu… Była kobietą delikatną, ale niezwykle odważną. Gdy Saraceni napadli na klasztor w San Damiano, nie stanęła przed nimi z bronią, ale też nie uciekła. Wyszła z monstrancją, trzymając w dłoniach Najświętszy Sakrament! Wiedziała, że największą siłą Kościoła nie są mury, pieniądze ani wpływy, lecz żywy Chrystus obecny w Eucharystii. W jednym ze swoich listów napisała do swojej współsiostry, św. Agnieszki: „Spójrz codziennie w to zwierciadło i nieustannie oglądaj w nim swoje oblicze.” Tym zwierciadłem jest Chrystus! Kiedy człowiek codziennie patrzy na Niego, zaczyna widzieć swoje życie w świetle Bożej prawdy, a nie w świetle własnych lęków…

Tą samą drogą szła siedem wieków później Matka Angelica, założycielka naszej EWTN (…). Gdy rozpoczynała swoje dzieło, świat uważał je za marzenie skazane na porażkę. Ona jednak powtarzała: „Jeżeli nie jesteś gotów zrobić czegoś, co świat uzna za niedorzeczne, Bóg nie będzie mógł dokonać cudu.” Nie chodziło jej o lekkomyślność, ale o odwagę wiary. Najpierw była kaplica. Potem studio (pierwsze studio w klasztornym garażu w skromnej wiosce na amerykańskiej prowincji). I… ADORACJA. Najpierw adoracja. Potem kamera. Najpierw cisza przed Jezusem Eucharystycznym. Dopiero później mikrofon i głoszenie Ewangelii całemu światu.

To jest również nasze zadanie. Nie uratujemy świata samymi dyskusjami, strategiami czy technologią! One mają swoje miejsce, ale nie zastąpią nawrócenia. Świat zmienia się naprawdę wtedy, gdy zmienia się serce człowieka. Europa odzyska swoją duszę nie dzięki kolejnym programom naprawczym, lecz wtedy, gdy chrześcijanie na nowo uwierzą w moc Eucharystii, przestaną wstydzić się znaku krzyża i zaczną żyć Ewangelią nie tylko w kościele, ale także w domu, w pracy i w życiu publicznym.

Nie ukrywam, że także ja patrzę na wiele wydarzeń naszych czasów z bólem… Widzę zamęt moralny, rosnącą obojętność wobec Boga i coraz większy lęk ludzi o przyszłość. Ale jako kapłan nie mogę zatrzymać się na niepokoju. Moją misją jest przypominać, że historia nie wymknęła się Bogu z rąk. Chrystus nadal idzie po wzburzonych falach świata. Nadal wyciąga rękę do swojego Kościoła. Nadal powtarza: „Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!”

Kochani! Za chwilę na tym ołtarzu uobecni się Ten sam Jezus, który wyciągnął rękę do tonącego Piotra. Matka Angelica powiedziała kiedyś prosto i jednoznacznie: „Eucharystia nie jest symbolem. Eucharystia jest Jezusem.” Jeśli naprawdę w to wierzymy, możemy być zmęczeni, możemy być strapieni, możemy nieraz płakać nad losem świata, ale nie wolno nam utracić nadziei! Chrześcijanin nie jest człowiekiem, który wierzy, że wszystko będzie łatwe. Chrześcijanin jest człowiekiem, który wie, że Chrystus zwyciężył świat.

Wyjedźmy z Kalwarii z sercem mocniejszym niż wtedy, gdy tutaj przybyliśmy. Nie patrzmy przede wszystkim na wysokość fal, lecz na Tego, który jest ich Panem. Nie liczmy wyłącznie zagrożeń, ale dostrzegajmy także znaki działania Boga. Nie pozwólmy, aby zamilkły dzwony naszych sumień. Niech dźwięk Ewangelii rozbrzmiewa najpierw w naszym życiu, a wtedy będzie mógł rozbrzmieć również w sercu Europy…

Święta Klaro, ucz nas odwagi płynącej z Eucharystii.

Czcigodna Matko Angelico, ucz nas budować każde dzieło na adoracji Najświętszego Sakramentu.

Matko Boża Kalwaryjska, prowadź nas zawsze do Twojego Syna.

Amen.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:


- Autoreklama -
@Zainteresował Cię artykuł? Chciałbyś zabrać głos w tej sprawie? Wyrazić spoją opinię? Skomentować? Napisz na redakcja@ewtn.pl Wybrane wypowiedzi opublikujemy.
Zbieramy i opracowujemy informacje dla Ciebie i dzięki Tobie, ale bez Ciebie nas nie będzie

Przeczytaj także

MODLITWA ZA OJCA ŚWIĘTEGO LEONA XIVW DNIU URODZIN

Papież Leon XIV obchodzi dziś 71. urodziny. Z tej okazji łączymy się we wspólnej modlitwie za Następcę św. Piotra, prosząc Boga, aby obdarzał Ojca Świętego zdrowiem, siłą i światłem Ducha Świętego oraz umacniał go w prowadzeniu Kościoła drogą wiary, nadziei i miłości.

Dobry-słaby film – „Pasja. Początek świętości”

Dziewięciu salezjanów. Podobna droga prowadząca przez obóz koncentracyjny. 15 września w krakowskim Kinie Kijów odbędzie się premiera filmu dokumentalnego Mariusza Pilisa „Pasja. Początek świętości”....

Triumf Drzewa Życia. Jak narzędzie rzymskiej hańby stało się sercem chrześcijaństwa

Narzędzie najokrutniejszych egzekucji, budzące w starożytności powszechny lęk i odrazę, stało się dla chrześcijan ołtarzem zbawienia i znakiem ostatecznego zwycięstwa nad śmiercią. Święto Podwyższenia...