– Bez Ducha Świętego nie ma świętości – podkreślał nuncjusz apostolski abp Antonio Guido Filipazzi podczas uroczystości w Górze Kalwarii, w sanktuarium św. św. Stanisława Papczyńskiego. Przypomniał, że prawdziwa odnowa Kościoła nie zależy od struktur, lecz od wewnętrznej przemiany ludzkich serc podczas modlitwy, w ciszy.
Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło: | BP KEP | maj 2026 |
Photo credit: /archwwa.pl/ i wikipedia
Tekst został opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
W Niedzielę Zesłania Ducha Świętego, 24 maja, sanktuarium w Górze Kalwarii stało się miejscem szczególnego dziękczynienia. Świętowano tam dziesiątą rocznicę kanonizacji św. Stanisława Papczyńskiego.
Cuda Pięćdziesiątnicy i zmiana serca
W swojej homilii arcybiskup Filipazzi cofnął się do wydarzeń z Wieczernika, które całkowicie odmieniły sparaliżowanych lękiem uczniów. Przed Pięćdziesiątnicą w apostołach dominowały strach i egoizm. Otrzymanie Bożego daru wlało w nich odwagę i wielkoduszność. Nuncjusz zauważył, że Trzecia Osoba Boska całkowicie odnowiła ludzkie wnętrza, umocniła wolę i uzdolniła do miłości, gotowej na ofiarę z życia. W ten sposób dokonało się ich uświęcenie.
Struktury nie zastąpią wewnętrznej przemiany
Arcybiskup Filipazzi poruszył także ważną i aktualną kwestię reformowania instytucji kościelnych. Zwrócił uwagę, że czasem ulegamy złudzeniu, iż do uzdrowienia sytuacji wystarczą same modyfikacje zasad lub struktur. Bez osobistej i wewnętrznej przemiany każda taka próba pozostanie głęboko niepełna. Kościół odnawiają ludzie święci – będący żywymi świątyniami Boga. To dzięki ich jasnemu i czystemu świadectwu oblicze wspólnoty wierzących staje się dla świata wiarygodne.
Działanie w ciszy oraz maryjna droga
Arcybiskup mówił o lekcjach, jakie zostawił nam św. Stanisław Papczyński. Jedną z nich jest prawda o tym, że Bóg przemawia w głębokiej ciszy. Nie odnajdziemy Go w hałasie ani w powierzchowności, lecz wyłącznie w skupieniu i uważnym słuchaniu. Nuncjusz przypomniał również, że największą miłością patrona Góry Kalwarii była Niepokalana. To właśnie Matka Boża uczy nas posłuszeństwa natchnieniom i prowadzi do Eucharystii, pomagając otwierać serca z taką samą pokorą, czystością i gorliwością, jaką odznaczał się święty założyciel marianów.









