Jean Vanier. Wielki przyjaciel niepełnosprawnych.

AGNIESZKA KAROLAK, dyrektor wrocławskiego domu L’ARCHE – jednej z ponad 150 wspólnot założonych przez JEANA VANIER na całym świecie – opowiada o niezwykłym człowieku, którego miała okazję poznać osobiście. Kim był? Dlaczego promocję osób niepełnosprawnych intelektualnie uczynił sednem swego życia? Rozmowa red. Krzysztofa Kunerta.

Jean Vanier do Jana Pawła II (1997):

„Nawet w Kościele, pomimo słów Jezusa i św. Pawła, a także pomimo twych własnych nauk, Ojcze Święty, osoby z upośledzeniem nie są poważane ani dostrzegane jako ważna część Ciała Chrystusowego. Zbyt często uważa się je za niewarte uwagi, traktowane jedynie jako obiekty miłosiernej dobroczynności. Wiele osób zajmujących się nimi nie dostrzega, jakim błogosławieństwem i zaszczytem jest dzielenie z upośledzonymi swego życia”.

Jean Vanier to założyciel „L’Arche” (154 wspólnot w 38 krajach świata) oraz ruchu „Wiara i Światło” (prawie 1500 wspólnot na całym świecie).

ZOBACZ TAKŻE

Mam małe rączki, ale wielkie serce – historia 6-letniego wojownika z TARczą

„W ósmym miesiącu ciąży podczas badania USG dowiedzieliśmy się, że Nathan urodzi się bez rączek. Doktor nie wiedział jak nam to powiedzieć. Stwierdził, że na aborcję jest już za późno. Ja jednak nigdy bym nie dopuściła do tego, aby zabić swoje dziecko” – mówi Family News Service Sabina Walczak. 12 sierpnia Nathan Walczak skończy 6 lat. Chłopiec urodził się z rzadką wadą genetyczną – zespołem TAR, który objawia się brakiem kości przedramienia, bądź ich szczątkowym występowaniem.

Kobieta, katoliczka, geniusz

Rok 2022 został ustanowiony przez Radę Miejską Wrocławia Rokiem Edyty Stein. Upamiętnili w ten sposób 120. rocznicę urodzin oraz 80. rocznicę męczeńskiej śmierci  Wielkiego...

Ewangelia na niedzielę: A gdyby tak Jezus przyszedł do mnie już dziś?

Jezus w dzisiejszej Ewangelii przypomina, że Bóg Ojciec chce, abyśmy byli szczęśliwi zarówno w przyszłości w niebie, ale również już dziś, tu na ziemi. Pełnia szczęścia wiąże się ze spotkaniem z Bogiem. Oczekiwanie na to spotkania, pragnienie go, nie jest więc ucieczką od codziennych problemów w religijne marzenia. Przeciwnie, każdego dnia możemy być szczęśliwi i wolni od strachu przed śmiercią, odnajdując Bożą obecność w codzienności, spotykając realnego Boga w modlitwie i w Eucharystii. W takim duchu proponują rozważyć Ewangelię na niedzielę 7 sierpnia ks. Robert Muszyński i Mateusz Kusio propagatorzy lectio divina.

Bóg jak kelner? – XIX Niedziela Zwykła C

Miłość Boga do nas jest tak ogromna, że Bóg staje się kelnerem człowieka. Mówi o tym dzisiejsza Ewangelia. Świadczy też o tym wiele przykładów z życia wziętych.