„Oświęcim to była igraszka” – rocznica procesu rotmistrza Pileckiego

3 marca 1948 r. w Warszawie rozpoczął się pokazowy proces Witolda Pileckiego – rotmistrza, ochotnika do Auschwitz, żołnierza wiernego hasłu „Bóg – Honor – Ojczyzna”. Dziś, w rocznicę tamtych wydarzeń, wraca pamięć o człowieku, którego nie złamało ani piekło obozu, ani komunistyczne tortury.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło:  | IPN  Wrocław | marzec 2026 | 
Photo credit: IPN Wrocław
Tekst został opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.


3 marca 1948 r. przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie rozpoczął się pokazowy proces Witolda Pileckiego i tzw. „grupy Witolda”. Oskarżyciel, mjr Czesław Łapiński, zarzucił mu m.in. szpiegostwo, współpracę z Niemcami oraz posługiwanie się fałszywymi dokumentami.

Prokurator nie dopuścił do przesłuchania świadków ani oskarżenia, ani obrony. Zażądał kary śmierci. Wyrok w istocie zapadł wcześniej.


„Mnie tutaj wykończyli…”

Po brutalnym śledztwie w Areszcie Śledczym przy ul. Rakowieckiej w Warszawie Pilecki powiedział do żony słowa, które przeszły do historii:
„Mnie tutaj wykończyli. Oświęcim to była igraszka…”.

Aresztowany 8 maja 1947 r., poddany torturom, nie złamał się. Zachował postawę żołnierza wiernego przysiędze. Był przedstawicielem pokolenia urodzonego pod zaborami, wychowanego na tradycji powstań i na fundamencie: „Bóg – Honor – Ojczyzna”.


Ochotnik do Auschwitz

Dobrowolnie dał się aresztować, by trafić do KL Auschwitz i stworzyć tam konspirację. Jego raporty stały się jednym z pierwszych świadectw o niemieckim systemie zagłady. Brytyjski historyk Michael Foot zaliczył go do sześciu najodważniejszych ludzi europejskiego ruchu oporu II wojny światowej.


Śmierć i cisza

25 maja 1948 r. o godz. 21.30 Witold Pilecki został zamordowany strzałem w tył głowy. Do dziś nie odnaleziono jego miejsca pochówku.

Proces miał odebrać mu dobre imię. Historia przywróciła prawdę. Dziś, w rocznicę rozpoczęcia procesu, pamięć o rotmistrzu jest nie tylko wspomnieniem bohatera, lecz także rachunkiem sumienia dla państwa, które potrafi zdradzić swoich najwierniejszych synów.


słowa kluczowe: Kościół katolicki; Polska; katolicyzm; wiara

@Zainteresował Cię artykuł? Chciałbyś zabrać głos w tej sprawie? Wyrazić spoją opinię? Skomentować? Napisz na redakcja@ewtn.pl Wybrane wypowiedzi opublikujemy.
Zbieramy i opracowujemy informacje dla Ciebie i dzięki Tobie, ale bez Ciebie nas nie będzie

Przeczytaj także