Z księdzem Rafałem Borczem* – dyrektorem Polskiego Seminarium w Paryżu, wcześniej związanym z parafią Wniebowzięcia NMP na „Concorde” (Polska Misja Katolicka we Francji) – tuż po historycznej Mszy świętej sprawowanej przez papieża Leona XIV w centrum francuskiej stolicy w dniu 26 września 2026 roku – rozmawia dziennikarka i korespondentka EWTN w Rzymie i Watykanie Magdalena Wolińska-Riedi.
Więcej artykułów znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło: EWTN Polska
Photo credit: EWTN Polska
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Magdalena Wolińska-Riedi: – Księże Rektorze, zanim porozmawiamy o miejscu, w którym się znajdujemy, proszę powiedzieć: czy pielgrzymka Ojca Świętego Leona XIV odcisnęła na Księdzu osobiste piętno?
Ks. Rafał Borcz: – Tak, zdecydowanie. Myślę zresztą, że wielu Francuzów i paryżan bardzo czekało na ten moment. Było to ogromnie ważne wydarzenie, szczególnie w kontekście ostatnich decyzji francuskiego parlamentu i rządu, ale także w kontekście odradzającego się tu Kościoła. Przybycie Piotra naszych czasów do Paryża miało wymiar symboliczny i duchowy.
– To były niezwykłe dni także dla Polonii. Papież jest przecież dla nas, Polaków, kimś wyjątkowo bliskim.
– Zdecydowanie. Bardzo wielu Polaków ze wszystkich dziesięciu wspólnot funkcjonujących w Paryżu i okolicach przybyło na spotkanie z Ojcem Świętym. Rodacy na bieżąco śledzą wydarzenia z życia Kościoła powszechnego, ale też z bliska obserwują odradzanie się wiary we Francji. Polskie wspólnoty są tu obecne od pokoleń – warto przypomnieć, że za dziesięć lat Polska Misja Katolicka we Francji będzie obchodziła piękny jubileusz 200-lecia obecności na ziemi francuskiej.
– Polonia nad Sekwaną jest więc mocno zakorzeniona i ściśle związana z Kościołem.
– Tak, szczególnie z polskim kościołem parafialnym przy Place de la Concorde. To właśnie na terenie tej parafii odbyła się główna Msza Święta z udziałem papieża.
– Według szacunków Stolicy Apostolskiej w Eucharystii uczestniczyły setki tysięcy wiernych – mówiło się nawet o 800 tysiącach osób, które wypełniły nie tylko Plac Zgody, ale i całe Pola Elizejskie aż po Łuk Triumfalny. Wśród nich nie brakowało Polaków.
– Wraz z innymi kapłanami Polskiej Misji Katolickiej mieliśmy przywilej koncelebrować tę Eucharystię i być blisko Ojca Świętego. Nasi parafianie z Paryża i okolic licznie zgromadzili się na Polach Elizejskich oraz wzdłuż całej trasy przejazdu papieża z Nuncjatury Apostolskiej.
„To przerosło oczekiwania samych Francuzów”
– Spodziewał się Ksiądz aż takich tłumów?
– Szczerze? Nie. I myślę, że to, co mogliśmy potem przeczytać w prasie czy zobaczyć w mediach, przerosło oczekiwania samych Francuzów. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz: w przestrzeni publicznej często mówi się o problemach Paryża, o zamieszkach czy spalonych autach. Tymczasem podczas tych dni nie doszło do ani jednego incydentu, służby nie odnotowały żadnych problemów. To również o czymś świadczy.
– Wygląda to na autentyczną potrzebę powrotu do źródeł.
– Kościół we Francji naprawdę się odradza, zwłaszcza wśród młodych ludzi. Co ciekawe, do chrztu przystępują często osoby z rodzin, w których rodzice czy dziadkowie odeszli od wiary. Ci młodzi zobaczyli jednak, że życie bez Boga jest puste. Dzięki łasce Bożej i obserwacji wspólnoty, która szczerze się nawraca, wracają do Kościoła. Obserwujemy prawdziwą „wiosnę Kościoła”. Tylko podczas ostatnich Świąt Wielkanocnych we Francji ochrzczono 13 tysięcy dorosłych katechumenów. Z tą grupą neofitów papież Leon XIV również spotkał się w Paryżu.
Dom otwarty dla młodych
– Młodością tętni także Polskie Seminarium, którym Ksiądz kieruje.
– Nasz dom odgrywa dziś nieco inną rolę niż kiedyś – nie ma tu obecnie kleryków. Przyjmujemy księży i studentów świeckich. Dziś mieszka u nas dwóch księży oraz 24 studentów z Polski, a także dwóch studentów z Libanu. Choć kształcą się na kierunkach świeckich, bardzo zależy im na chrześcijańskim charakterze tego miejsca, opartym na zdrowej pobożności i wartościach. To ważne także dla ich rodziców. Media często kreują negatywny obraz Paryża, ale kiedy rodziny odwiedzają tu swoich synów i córki, widzą, że to spokojne, bezpieczne i dobre miejsce do życia.
– Jakie są dzieje tego miejsca? Seminarium trafiło w polskie ręce 30 lat temu?
– Dokładnie w 1996 roku Konferencja Episkopatu Polski zakupiła ten obiekt od sióstr Matki Bożej z Góry Syjon, które z powodu spadku liczby powołań nie były w stanie go dłużej utrzymywać. Polacy przenieśli się tu z dawnej siedziby w pobliżu Panteonu, gdzie Seminarium Polskie działało od 1945 roku. Od 2013 roku domem dzierżawi i opiekuje się Polska Misja Katolicka.
– To chyba wymagające zadanie organizacyjne?
– Trudne, ale Pan Bóg błogosławi i stawia na naszej drodze wspaniałych ludzi. Bardzo wielu Polaków angażuje się w utrzymanie i rozwój tego miejsca.
Żywa Polonia i głód Boga
– Jaka jest dzisiejsza Polonia w Paryżu? Czy jest skonsolidowana?
– Wielu Polaków wraca do ojczyzny, więc liczbowo jest nas nieco mniej. Jednak ci, którzy decydują się tu zostać na stałe, zapuszczają głębokie korzenie. Bardzo zależy im na polskich parafiach i duszpasterstwie. Sam co niedzielę dojeżdżam do wspólnoty oddalonej o 50 km od Issy-les-Moulineaux. Na Mszę Świętą przychodzi tam ponad sto osób, z których niektóre jadą do kościoła nawet po dwie godziny.
– To niezwykle budujące. Potrzeba Boga jest żywa nie tylko w nas, Polakach, ale przebudzenie widoczne we Francji daje wielką nadzieję. Miejmy nadzieję, że owoce duchowe tej papieskiej wizyty pozostaną na długo. Bardzo dziękuję za rozmowę.
– Bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie wszystkich Polaków w kraju i Polonię za granicami.
*Ksiądz Rafał Borcz – dyrektor Polskiego Seminarium w Paryżu, wcześniej związany z parafią Wniebowzięcia NMP na „Concorde” w Paryżu (Polska Misja Katolicka we Francji), na terenie której miała miejsce historyczna Msza św. sprawowana przez papieża Leona XIV w dniu 26 września 2026 r.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

