Pomiędzy Tabelkami a Duszą: Refleksja nad Sensem Sukcesu

Czy sukces to pasja i optymizm, czy może niekończąca się ucieczka przed poczuciem niewystarczalności? Zapraszamy do relacji z panelu, w którym praktycy biznesu i eksperci od duchowości mierzą się z najtrudniejszymi pytaniami o sens życia, rolę pychy w zarządzaniu i odwagę, by w końcu spojrzeć w lustro z autentyczną miłością.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło:  EWTN Polska
Photo credit: EWTN Polska/ Piotr Pietrus
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.


Większość konferencji biznesowych kończy się tam, gdzie ten panel się zaczął – na pytaniu o to, co dzieje się z człowiekiem, gdy już zdobędzie swój mityczny „pierwszy milion” (lub sto milionów). Dyskusja prowadzona przez Krzysztofa Jankowskiego, z udziałem Jarosława Tadli i Iwo Bendera, szybko przestała być debatą o strategii, a stała się poruszającym świadectwem poszukiwania sensu w świecie, który nigdy nie mówi „dość”.

Pułapka nieustannego biegu

Jarek Tadla, praktyk biznesu, zaczął od mocnego uderzenia w fundamenty współczesnej ambicji. Zauważył, że sukces, który sami sobie definiujemy, często staje się klatką.

„Uważaj, co gonisz, bo MOŻE TEGO nigdy nie dogonisz. Nasze życie jest takie, że nam nigdy nic nie jest wystarczająco. A kiedy będzie wystarczająco? Nigdy”.

Jego słowa wybrzmiały szczególnie mocno w kontekście osobistych doświadczeń – 13 operacji, depresji i momentu, w którym mimo posiadania wszystkiego, o czym marzy świat, nie miał siły wstać z łóżka przez 40 dni. Jarek zwrócił uwagę, że ból emocjonalny kumuluje się tak samo jak kapitał: „To, że jesteś w biznesie 30-40 lat, sprawia, że pieniądze się kumulują. Tak samo ból emocjonalny, mentalny i psychiczny – on cię w końcu dopadnie”.

Od „Jak” do „Dlaczego”

Iwo Bender, patrząc na problem z perspektywy historycznej i medialnej, zauważył, że biznes często skupia się na technologii osiągania celów, pomijając ich fundament.

„Przez całe nasze spotkanie rozmawialiśmy głównie o tym 'jak’. Jak dojść do czegoś, jak zbudować. Natomiast niewiele padło słów na temat 'dlaczego’ i 'po co’ ”.

Przytoczył historię przyjaciela ze Skandynawii, który żył według brutalnej zasady: „wygrywa ten, który umrze najbogatszy”. Dopiero odnalezienie misji w tworzeniu mediów wartościowych pozwoliło mu poczuć, że osiągnął sukces na zupełnie innym poziomie. Iwo przypomniał również o najważniejszej barierze w rozwoju wewnętrznym: pyszne przekonanie, że sami możemy ustalać zasady dobra i zła.

Pokora jako narzędzie biznesowe?

Krzysztof Jankowski, moderator panelu, postawił trudne pytanie o pokorę w świecie „królów życia”. Odpowiedź Iwo Bendera była bezlitosna dla ludzkiego ego: „Najcięższym grzechem jest pycha, bo to z niej bierze się przekonanie, że jesteśmy w stanie sami zmienić zasady gry”.

Dla Jarka Tadli kluczem do wyjścia z kryzysu okazała się brutalna szczerość przed samym sobą:

„Spójrz sobie w lustro i powiedz: kocham Cię. Dzisiaj się Tobą zaopiekuję. Ja jestem tym 14-letnim chłopcem, który płacze w lustrze i mówi: przez tyle lat cię ignorowałem”.

Podsumowanie: Co weźmiemy do grobu?

Panel zakończył się konkluzją, że rozwój wewnętrzny nie jest przeszkodą w robieniu biznesu, ale jego jedynym trwałym fundamentem. Sukces zewnętrzny bez „posprzątanego środka” jest jedynie drogą do depresji.

Jak podsumował Jarek Tadla:

„To mogę wziąć do grobu. Nie jachty, nie domy. To nic nie jest ważne. Znajdźcie sens życia, który jest większy niż Wy”.


Wypowiedzi uczestników pokazują, że prawdziwa droga do sukcesu zaczyna się od odwagi, by przestać udawać przed samym sobą. To lekcja, której nie znajdziemy w podręcznikach do zarządzania, a która decyduje o jakości naszego życia.


słowa kluczowe: sukces, sens życia, duchowość w biznesie, rozwój osobisty, lider, pokora, spełnienie zawodowe, misja, wartości, dobrostan, depresja u liderów, świadomość

- Rekama -
@Zainteresował Cię artykuł? Chciałbyś zabrać głos w tej sprawie? Wyrazić spoją opinię? Skomentować? Napisz na redakcja@ewtn.pl Wybrane wypowiedzi opublikujemy.
Zbieramy i opracowujemy informacje dla Ciebie i dzięki Tobie, ale bez Ciebie nas nie będzie

Przeczytaj także