SPOTKAJMY SIĘ W RADECZNICY

Św. Antoni nie tylko znajduje rzeczy zagubione. Gdy się do niego pomodlimy, pomaga w każdej sprawie. W swoim sanktuarium w Radecznicy wyprasza uzdrowienia, uwolnienia i nawrócenia, podpowiada rozwiązania w codziennych kłopotach. Dlatego ruszamy z nowym cyklem. „Na kłopoty Antoni”. 

Przez tydzień na naszym Fb będziemy zamieszczać ciekawostki o św. Antonim i miejscu Jego objawień. W filmowym reportażu wspólnie zwiedzimy jedyne na świecie miejsce, gdzie ukazał się Święty z Padwy. A w wywiadzie z o. Teofilem Czarniakiem, prowincjałem, zgłębimy jaką rolę dla Polaków odgrywają bernardyni. A we wtorek, 28 lipca, zapraszamy na Mszę św. o św. Antonim – bezpośrednio z Radecznicy.  

W kolejnych miesiącach zapraszamy na Mszę św. o św. Antonim transmitowaną z sanktuarium – w ostatni wtorek miesiąca o godz. 18. W ostatni wtorek miesiąca prezentować też będziemy kolejne wywiady: z osobami, które doznały uzdrowienia i pomocy od św. Antoniego i z ojcami bernardynami, posługującymi w sanktuarium.

Jedyne objawienia

Radecznica koło Zamościa to jedyne miejsce na świecie, gdzie objawił się św. Antoni z Padwy a objawienia zostały uznane przez Kościół. „Chorzy zdrowie, ślepi wzrok, chromi chód (odzyskają), zgoła wszyscy uciekający się na to miejsce, bez łaski nie odejdą” – obiecał święty 8. 05. 1664 r. Szymonowi Tkaczowi.

Św. Antoni objawiał się Szymonowi kilkakrotnie: polecając, by poinformował o tym władze kościelne i by postawił na miejscu objawień pamiątkowy krzyż. Na zdjęciu: kolejna figura postawiona na miejscu pierwszego z objawień.

Kościół w różnych formach  potwierdzał prawdziwość objawień. Komisja teologów, utworzona w 1679 r. przez ordynariusza chełmskiego Stanisława Święcickiego zebrała świadectwa kilkudziesięciu osób o doznanych łaskach, złożone pod przysięgą.

Świadectwa tych, którzy doznali tu łask za wstawiennictwem świętego, spisywano w księgach. Wkrótce Radecznicę zaczęto nazywać „Drugą Częstochową”.

Obietnica Świętego

„Ktokolwiek użyje (tej wody) – zdrów będzie” – zapowiedział św. Antoni przed błogosławieństwem źródła w Radecznicy. Dziś stoi tu kaplica, a liczni pielgrzymi czerpią wodę i wypraszają łaski.

Od początku miejscem opiekowali się franciszkanie bernardyni, mocno związani z Polską i znani z patriotyzmu. Bernardyni byli cenionymi kaznodziejami, chętnie powierzano im prowadzenie sanktuariów, a w czasach rozbiorów podejmowali posługę duchową m.in. wśród uczestników powstania styczniowego. W odwecie za ich działalność władze carskie w 1869 r. zamknęły ich klasztor w Radecznicy. Bernardyni powrócili do niego dopiero po 50 latach.

 

Radecznica i Polacy

Sanktuarium wspierał Jan III Sobieski i Michał Wiśniowiecki, a w początkach XIX w. na odpust przybywało kilkadziesiąt tysięcy osób. Po I wojnie światowej bernardyni założyli tu kolegium dla młodzieży męskiej i drukarnię, organizowali  odczyty naukowe, projekcje filmów, spotkania kształtujące narodowe aspiracje Polaków.

Podczas II wojny światowej bernardyni ukrywali w klasztorze osoby poszukiwane przez gestapo, drukowali ulotki, prowadzili tajne nauczanie. Opiekowali się duchowo partyzantami Inspektoratu Zamość AK, za co UB  zorganizowało im w 1950 r. pokazowe procesy, odebrało większość pomieszczeń i urządziło w nich szpital psychiatryczny.

Dziś w podziemiach sanktuarium spoczywają zasłużeni AK-owcy, których szczątki zostały odnalezione w ostatnich latach przez komisję prof. Szwagrzyka.

 

Łaski dzisiaj

Po 1990 r kult św. Antoniego w Radecznicy ożywa. Kościół i kaplice zostają odnowione, a w 1995 r., w którym obchodzono 800-lecie narodzin św. Antoniego, zakończono prace  konserwatorskie. Niestety, tuż po obchodach jubileuszu, w świątyni wybuchł pożar, który zniszczył obraz św. Antoniego i część wyposażenia świątyni. W niewytłumaczalny sposób ocalała figura Chrystusa, zawieszona w transepcie. Po upadku z kilku metrów wysokości, krzyż, na którym była umocowana, roztrzaskał się, natomiast figura pozostała w całości.

Dzięki czcicielom św. Antoniego kościół odrestaurowano w  ciągu pięciu miesięcy. Umieszczono w nim też nowy obraz św. Antoniego. W 2015 r. Kościół potwierdził znaczenie tego miejsca, nadając świątyni tytuł Bazyliki Mniejszej. W kronice klasztoru pojawiają się wciąż nowe wpisy o uzdrowieniach, uwolnieniach i nawróceniach.

Fot. Dorota i Andrzej Niedźwieccy

 

 

 

EWTN Polska

FREE
VIEW