Po co księdzu barka na Wiśle?

Ks. Rafał Główczyński jest znany z pracy z młodzieżą i aktywności w mediach społecznościowych, a także nietradycyjnych dróg do głoszenia ewangelii. Tym razem obrał kierunek na barkę.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: Jan Brewczyński, EWTN Polska
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.


Ks. Rafał Główczyński zaczął tworzyć imprezy pod Mostem Poniatowskiego. Założył w podwarszawskim Piastowie klubokawiarnię „Cyrk Motyli”. W październiku 2024 roku otworzył również jej oddział w Warszawie. Zasada jest prosta – płacisz co łaska. Nazwa klubokawiarni jest oczywiście znana większości ewangelizatorów i pochodzi od filmu „The Butterfly Circus”.

Klub ze striptizem

Na Żurawiej 22 w Warszawie znajdował się lokal, który zdecydowanie łamał zasadę szóstego przykazania. Ksiądz z osiedla wynajął to miejsce i zrobił z niego miejsce, w którym jest przestrzeń na luźne, chrześcijańskie spotkanie. Na przykład oglądanie mundialu.

Jednak lokal, mimo dość dobrej lokalizacji, nie spełnia wszystkich potrzeb i założeń „Cyrku Motyli”. Składa się z trzech niezbyt dużych sal, a czynsz jest zbyt wysoki jak na kawiarnię bez cennika. Dlatego kapłan planuje przeprowadzkę na Wisłę i zbiera na to pieniądze.

Kontrowersje

O ile wynajęcie lokalu, w którym ktoś kiedyś robił coś niemoralnego, aby robić tam rzeczy dobre nie budzi we mnie żadnego oburzenia, to kapłan ma na koncie choćby założenie konta na OnlyFans – stronie, która przeważnie kojarzy się z pornografią. Ta droga niesienia Ewangelii została jednak zablokowana przez jego przełożonych. W mojej ocenie słusznie.

Wystąpił również w programie TVN „The Traitors. Zdrajcy” inspirowanego grą Mafia. Za to również od części osób posypała się na niego krytyka. Programu nie oglądałem, bo mam listę ciekawszych produkcji do obejrzenia, choćby z dostępnej na telewizory aplikacji EWTN+. Dlatego nie oceniam tego udziału, a w grę „Mafia” osobiście grałem nie raz i ją lubię.

Ks. Rafał Główczyński bez wątpienia szuka dróg dotarcia do młodzieży i często mu się to udaje. Jak w przypadku niebieskiej platformy, okazał posłuszeństwo i wycofał się z tej drogi. Pociąga swoją autentycznością. Przyciąga młodych do konfesjonału i na mszę. Dlatego uważam, że warto wesprzeć zrzutkę, bo w Warszawie jest wiele kościołów, ale naprawdę niewiele katolickich miejsc, do których można wejść z ulicy i spotkać się ze znajomymi. Potrzeba 450 tysięcy złotych, ale z każdą godziną cel jest coraz bardziej realny.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

- Rekama -
@Zainteresował Cię artykuł? Chciałbyś zabrać głos w tej sprawie? Wyrazić spoją opinię? Skomentować? Napisz na redakcja@ewtn.pl Wybrane wypowiedzi opublikujemy.
Zbieramy i opracowujemy informacje dla Ciebie i dzięki Tobie, ale bez Ciebie nas nie będzie

Przeczytaj także

Nie lękajcie się – dzwony jeszcze nie umilkły

Czy współczesna Europa odwraca się od Boga? Mimo pustych kościołów i kryzysu wartości, Kościół trwa od wieków. Odkryj, dlaczego chrześcijańska nadzieja jest dziś tak...