Jeśli nie będziemy dumnymi katolikami, to nas nie będzie

Zdjęcie figury Chrystusa Zmartwychwstałego ochlapanej krwią zamordowanych chrześcijan na Sri Lance zszokowało świat. Nienawiść zabiła ponad 250 osób, tylko dlatego, że przyszli do świątyni cieszyć się zwycięstwem Życia nad śmiercią.

Dziś o Sri Lance świat już nie pamięta, ale nienawiść do chrześcijan nie daje o sobie zapomnieć. Nigeria, Sudan, Syria, Indie, Chiny, Europa…

Jeśli co siódmy chrześcijanin na świecie szedł w te Święta Wielkanocne do kościoła z obawą, że coś może się wydarzyć, jeśli 300 milionów ludzi codziennie boi się, że coś złego może ich spotkać w życiu, to z czym mamy do czynienia? Dane, które w studiu EWTN Polska przytoczył ks. Rafał Cyfka z Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie,  szokują. Bo pokazują, że w naszym cywilizowanym świecie 300 milionów osób żyje codziennie w strachu ze względu na swoją wiarę.

A w Polsce? Kilka tygodni temu w świątyni zamordowany został mężczyzna, katolik który tam po prostu był. Został zamordowany, bo był w kościele, bo był wierzący, bo przyszedł się wyspowiadać.  BO BYŁ KATOLIKIEM. Kto  mówi o tym dziś głośno? Kilka dni temu w imię wolności i tolerancji sprofanowano obraz Matki Bożej Częstochowskiej, obrażono uczucia religijne milionów Polaków. Dziś wielkie media krzyczą o skandalu, bo zatrzymano kobietę, która to zrobiła. Nienawiść, zło które zaślepia oczy, to jedyny sensowny komentarz do tego krzyku. Bo katolików w Polsce można obrażać, można ich porównywać do świń taplających się w błocie, a krzyż do pałki. Bo to są jedynie właściwe standardy. Dodajmy, totalitarne standardy.

Zdjęcie zakrwawionego Chrystusa Zmartwychwstałego tylko na facebookowym profilu EWTN Polska zobaczyło ponad 300 tysięcy osób. Tylko co z tego? W sumie nic… Niech zatem konkluzją tego felietonu będą słowa cytowanego już ks. Cyfki. Jeśli katolicy w Polsce nie będą dumni, jeśli nie będziemy dumni z tego, kim jesteśmy i pewni tego, kim jesteśmy, TO NAS NIE BĘDZIE.

Krzysztof Kunert

EWTN Polska

FREE
VIEW