W jednym z odcinków Avengersów jest scena, jak Hulk obija o ziemię Lokiego. „Wszyscy stoicie niżej ode mnie” – krzyczy chwilę wcześniej do zielonego stwora Loki – „Patrzysz na boga, szkaradny stworze”. Hulk nie przerywając swojej roboty komentuje z przekąsem „Wielki mi bóg”.

To prowokująca scena, również dlatego, że stawia mnie przed pytaniem: a jaki jest mój Bóg? Kim on jest? Czy jestem z niego dumny?

Dwa obrazki, dwie drogi.

Mamy z żoną dorastające córki. I widzimy jak bogowie tego świata próbują je porwać. Jak czuje się rodzic, który wie, że ma pod dachem nieproszonego domownika towarzyszącego dziecku non stop? Kiedy ono wstaje, w łazience, w drodze do szkoły, na lekcjach, nawet przy wspólnym posiłku. Nieproszony gość jest natrętny i zaborczy. Nie znosi dzielenia się czasem i uwagą. Rozsiada się ten żmijowy język wygodnie na kanapie i sączy dziecku ułudę przyjemności i wolności. O seksie przed ślubem, o tolerancji dla zboczeń, o wielkiej karierze po trupach. Przebiegły jest i skryty. Dziecko ma być całe jego, a bezbronny rodzic ma patrzeć, jak jego pociecha jest oszukiwana i zniewalana.

Kiedy czytam o marnotrawnym synu to nie porywa mnie specjalnie jego historia. Oczywiście cieszę się z happy endu, ale to historia jakich wiele. Moją uwagę przyciąga ktoś inny. Ojciec. Oddaje podrostkowi to co mu się należy, bo takie są reguły. Twardy jest dla siebie. A dla syna zostawia szacunek, otwartość, cierpliwość. Jest w nim jakaś realna siła, twórcza, ożywcza, budująca. I jakiś niezwykły pokój. Jak nie być dumny z takiego ojca? Jak go nie szanować? Jak nie opowiadać o nim?

POSŁUCHAJ FELIETONU:

Jaki jest więc mój Bóg?

Loki nie był pierwszy. Ktoś go wykorzystał. Oszukał, okłamał i sponiewierał jak szmatę. Syn marnotrawny miał więcej szczęścia, bo miał ojca, prawdziwego, kochającego, walczącego. Cóż, jacy bogowie taki szacunek.

A za kilka dni przyjdzie na świat Jezus. Żmijowy Język zrobi wszystko, aby odwrócić uwagę od Betlejem, w którym dokona się wielkie dowartościowanie człowieka, w którego świetle człowiek może zobaczyć kim jest, gdzie jest i dokąd zmierza.

Którą drogą pójdziesz TY?

 

EWTN Polska

FREE
VIEW