fot. Mirek Krajewski / Family News Service

W trakcie szalejącej burzy Jezus śpi. Doświadczenie „Boga, który wydaje się spać” chyba nikomu nie jest obce. Przeżywamy bolesne chwile, a On nie przychodzi z pomocą, jakby spał. O Bożej mocy i dobroci pośród naszego niedowierzania przypomina dyrektor Centrum Formacji Duchowej w Krakowie, ks. Krzysztof Wons, w komentarzu do Ewangelii na niedzielę 23 czerwca.

Komentarz wideo:

1. Czemu tak bojaźliwi jesteście?

Głęboki sen Jezusa kontrastuje nie tylko z nawałnicą otaczającą łódź, ale jeszcze bardziej z zachowaniem zrozpaczonych uczniów. Oni walczą o życie, a Jezus śpi. Potem spokojnie wstaje i jednym słowem ucisza burzę. Jak stwórcze Słowo Boga zapanowało ongiś nad chaosem, tak teraz Słowo Jezusa panuje nad mocami natury. Słowo Jezusa ma moc zapanować nad chaosem naszego życia, naszego serca. Ma moc zapanować nad chaosem w Kościele.

Czy wierzę w moc Boga?

2. Nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?

Zginąć, umrzeć fizycznie to najboleśniejsze doświadczenie na tej ziemi. Zatonięcie podczas burzy na morzu – to tragedia. Jednak prawdziwa katastrofa ma miejsce wówczas, gdy pochłonie nas burza nienawiści, chciwości, egoizmu. To śmierć duchowa, o wiele tragiczniejsza niż ta fizyczna. 

W czasie życiowych burz upadam na duchu czy powierzam się Bogu?

3. Przeprawmy się na drugą stronę

Po całym dniu nauczania Jezus zostawił tłumy i zaproponował uczniom przeprawę na drugą stronę. Każdego wieczoru podobną propozycję kieruje do mnie: „Zostaw na chwilę tłumy, pracę i przepraw się ze Mną na drugą stronę, zobaczysz rzeczywistość z innej perspektywy”. On może uciszyć także moje niepokoje i wrócić mi wewnętrzną ciszę.

Z Bogiem nie zginę w żadnej z życiowych burz.

Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów, Kraków